sobota, 5 stycznia 2008

Nowinky

Jestem niewyspany, bo wczoraj po powrocie z kursu zacząłem jeszcze sprawdzać oferty kont internetowych różnych banków, żeby założyć sobie konto i nie pluć sobie potem w brodę, że mogłem trafić lepiej. Polonezowy zamek zostanie naprawiony we wtorek. Muszę go odwieźć na Ochotę, bo niestety praski zakład mechanizujący został zamknięty i przeniesiony na Ochotę. Dzięki serdeczne. Poza tym, we wtorek na UW będą targi pracy za granicą. Zdam maturę, czy nie - 4 miesiące wakacjiii będą do dyspozycji, a trochę piniędzy nie zaszkodzi.
Wczoraj na historii opracowaliśmy z kolegami, będąc pod wpływem niemałej głupawki, plan strategiczny dla kontaktów polsko-szwedzkich. W okolicach XVI-XVII wieku. A wzięło się to stąd, że doszliśmy do wniosku, że konflikty polsko-szwedzkie miały ukrytą przyczynę, którą był połów dorsza na Bałtyku. Dlatego też zapytaliśmy o to panią profesor, która stwierdziła, że Szwecja, to raczej śledzie. I tutaj właśnie zabłysła genialna idea: Szwedzi mogliby do nas eksportować śledzie, a my do nich moglibyśmy eksportować cebulę (bo Sforza, nie?). I tak też, dzięki współpracy przy produkowaniu śledzia z cebulą (w Oliwie) mogliśmy byliśmy stworzyć zaczątek Bałtyckiej Wspólnoty Gospodarczej, i o żadnych Potopach nie mogło by być mowy. Chyba, że Zalewach. Lub Marynatach.
Mróz i zimny wiatr atakują Warszawę atakiem zmasowanym a silnym i gwałtownym jak niestrawność nosorożca. Słowo daję, wczoraj, stojąc na przystanku, miałem wrażenie, że jakiś duży pies ociera mi się o nogi, a to tylko podmuch wiatru był... Dlatego dzisiaj, volens nolens, musiałem przywdziać narciarskie rajtuzki, których nienawidzę, bo fundują mi mimowolną depilację... ><
Cóż, tyle to chyba na dziś.

---
Acha. Poznajcie Lamę.

1 komentarz:

Rafał pisze...

Polecam mbank, zakladasz dwa konta - rozliczeniowe i oszczednosciowe na 4.75% - i git. Obsluga przez internet, sms. Wypas ;)