piątek, 30 marca 2007

Niemoc Wieczoru Piątkowego

(wchodzi)

No nic. Zupełnie nic nie jestem w stanie zrobić. Ale tak nul. Nawet nie daję rady poczytać blogaska, nie chce mi się odpisywać na elokwentne posty na gronie. Szkoła + chór + "aaa, żyrafa!" + gitara + superwygodne podróże środkami komunikacji miejskiej dały taki efekt. Może obejrzę sobie film, może pouczę się historii, może walnę się na wyro i zamrę w bezruchu...

"Czemu wyjebało ten kiosk?"

Nowa płyta Łony i Webbera jest maksymalnie pojechana! :P
"Absurd i nonsens" - polecam serdecznie wszystkim miłośnikom bezsensu, krytykom politycznym, łowcom absurdu społecznego i generalnie wszystkim, którzy to przeczytają, i których nie bulwersuje słowo "żydokomuna".

A teraz pójdę pogrążyć się w marazmie.

(wychodzi)

P.S.
Marta, Marta, Marta... Życie zamyka się w jednej myśli.
No, może kilku, ale oscylujących wokół jednej.
Jednej.
Jedynej.

(wychodzi na serio)

1 komentarz:

Pasqui pisze...

Krzyś Krzyś Krzyś :) :*