poniedziałek, 3 marca 2008

Stagna.

"Oglądanie tylko kawałeczka filmu nie ma sensu" - powiedziałem do Anusi, na wieść o tym, że ogląda Bridget Jones 2, ale tylko kawałeczek, bo później chce się pouczyć o II wojnie światowej. Ja tymczasem przeczytałem kawałeczek "Innego świata" i, trochę chcąc, trochę niechcąc, zasnąłem w jego pobliżu, ustawiając ostatkiem sił stresujący budzik na 30-minutową drzemkę. Po upływie tego czasu jednakowoż trochę się jeszcze pokiełbasiłem, pośliniłem nieco pościel i dopiero później wstałem. Herling-Grudziński nie ma nic wspólnego z tym, że mi się zasnęło, raczej mój niezdrowy tryb życia, rozregulowany zegar biologiczny i bezsenność, której groźbą straszy mnie mama z troski i tata z własnego doświadczenia. Myślę jednak, że taka krótka drzemka w ciągu dnia (byle nie trwała do 21:00, bo potem to rzeczywiście trudno zasnąć) jest zupełnie nieszkodliwa, wręcz przeciwnie - pomaga funkcjonować. A właściwie jakiekolwiek funkcjonowanie umożliwia. Nie piję kawy, a czerwonej herbaty znaleźć w sklepie nie mogłem (głównie dlatego, że nie byłem pewien, czy Pu-Erh to czerwona herbata, a poza tym była tylko melonowa i cytrynowa Pu-Erh). Po przebudzeniu obaliłem resztki mineralnej z butelki, bo strasznie mnie suszy, jak się budzę, i zjadłem pół tabliczki czekolady (zwykle zjadam całość, nie wiem dlaczego teraz tylko kawałeczek). Teraz słucham Jamesa Browna i rozważam, czy należałoby przeczytać jeszcze trochę Grudzińskiego, czy troszkę o wojnie światowej, czy może nieco o nowożytności, lub też zdziebko o organizacjach międzynarodowych? Stosik ksiażeczek leży na biurku i, że tak powiem, kusi... W każdym razie - codziennie przy zasypianiu wieczornym, właściwym, napada mnie stres maturalny i widmo matury wisi nad moją głową, wraz z nowopowieszonym plakatem Tupaca, należącym do mojego braciszka, podobnie jak ściana i 50% udziałów w spółce mojego pokoju.

8 komentarzy:

Rafał pisze...

Której Anusi? :D

Krzysztof pisze...

Naszej, Rafciu, naszej. :]

mała pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
mała pisze...

ale ze mnie lamus, usunęłam niechcący.

dasz radę krzysiaczku.
wszyscy damy.
albo radę albo dupy.

Matylda pisze...

mała, wyjec jako nagroda w kategorii "najlepszy kwas quasi-błyskotliwy" leci do Ciebie :P

Krzysiu, Twój brat jest tró?

mała pisze...

była 6:30

poza tym dobry kwas nie jest zły :P

Matylda pisze...

hyhy Krzysiak, moja mama idzie właśnie na koncert Chrisa Botti do filharmonii :P chyba lubisz co? a może Ty też będziesz?

Pasqui pisze...

pu-erh jest czerwona. a ta cytrynowa jest całkiem pycha. dacie radę. nie powiem, że to wszystko pikuś, bo to jednak jest stres, wielka waga itd. Ale przechodzi szybko, apotem piękne wakacje...