Cykl dzienny jest niecodzienny. Dla mnie przynajmniej, chociaż powinienem go praktykować już od lat, co najmniej, dwóch.
część I.
1.Ranna pobudka,
2. autobus,
3. szkoła (wuef, wuef),
4. wątpliwość,
5. szkoła (polski, polski),
6. autobus,
7. dom.
część II.
1. drzemka (2o min)
2. podręcznik (~90 min)
3. pac-man (5 min)
4. drzemka (10 min)
5. podręcznik (~90 min)
6. and again and again.
Ale i tak wychodzenie z dupy wychodzi mi pomału.
Dodatkowe informacje:
- czasami TokFM (pełne godziny)
- przerwy na patrzenie za okno (ćwiczenia dla oczu)
- co jakiś czas (~30 min) wiosna sypnie śniegiem (~10 min)
Takiej zimy, jak tej wiosny, to dawno nie było.
2 komentarze:
ja co 10 min myślę, co by było gdybyś przyszedł do mnie.
piękny komentarz, Marta.
Prześlij komentarz