środa, 12 marca 2008

Schizofrenia

KURWA, jestem tak niesamowicie wkurzony teraz, że nie mogę się skupić. Społeczeństwo informacyjne, informacja jest towarem. Ja żyję w społeczeństwie czasowym chyba, w którym czas jest towarem, i na dodatek towarem deficytowym. Każda aktywność jest zagrożeniem. Komputer jest zagrożeniem, sen jest zagrożeniem, znajomi są zagrożeniem. Każdy człowiek jest zagrożeniem, przez które mogę zawalić sprawdzian, maturę, resztę życia. Jednak to ja sam jestem największym zagrożeniem dla siebie, ponieważ jestem zupełnie nieodporny na te wszystkie pokusy. Łapię się na tym, że tracę czas i popadam w tępą wściekłość. Nie poprawia to jednak sytuacji, ponieważ to, że się wściekam, uniemożliwia mi zupełnie skupienie się na czymkolwiek. Słowo honoru, próbowałem dzisiaj uczyć się łaciny na pamięć. Jednak ktoś mi przerwał w trakcie powtarzania na głos, pisząc mi na GT, że już kończy swoją dzienną porcję nauki historii, to oblał mnie zimny pot, ręce mi zadrżały i zamarłem. Bo ja się dzisiaj NIE UCZYŁEM historii! A samo brzmienie tych słów przyprawia mnie i innych ludzi o ciarki na plecach, ponieważ maturzysta, który za NIECAŁE DWA MIESIĄCE będzie przystępował do matury z historii na poziomie ROZSZERZONYM - NIE MA PRAWA nie uczyć się historii! A ja, kiedy usłyszałem, że wypracowanie z nowożytności jest przełożone, ucieszyłem się bardzo i zrobiłem sobie PRZERWĘ. Ale to niedopuszczalne. Dlaczego? Bo oprócz wypracowania z nowożytności czekają jeszcze: test z XIX wieku, test z II wojny światowej, wypracowanie z XIX wieku i wypracowanie z II wojny światowej! I MATURA ZE WSZYSTKIEGO już ZAJEBIŚCIE WKRÓTCE!!! I co? Oprócz tego jeszcze WOS, wypadałoby poćwiczyć angielski, i zrobić pierdoloną prezentację z polskiego, która, mimo że nie jest do niczego potrzebna, to jednak MUSI ZOSTAĆ ZDANA, a ja chcę (o, naiwny!) zdać ją, na domiar złego, DOBRZE. I co? NIE WOLNO ci myśleć o odpoczynku! Zagryzaj zęby i UCZ SIĘ!
Chyba zrezygnuję z wszelkich kontaktów z kimkolwiek. Nie chcę nikogo widzieć. Bo wszyscy pozbawiają mnie czasu.

Histeria i rozpacz. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.

2 komentarze:

Matylda pisze...

Symul-krzy, też wczoraj zrobiłam sobie przerwę i też miałam wkurw podobny do Twojego. Ale moje skromne 52% mnie dzisiaj pocieszyło. Nie martw się. Zawsze jest lepiej niż się wydaje itepe :*

Anonimowy pisze...

ok, będę człowiekiem hardkoru - nie uczyłam się historii dłużej niż 1h już od 6 dni! jutro robię sobie maraton nadrabiający, ale musiałam, kurwa, po prostu musiałam odpocząć. więc mała madzia jest dla małego krzysia nieustającym współmaturzystą w stresie.

PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM
JA BARDZO CIE PRZEPRASZAM.

dodam jako anonim bo mi się nie chce logować.