Znikam z Waszego życiorysu na tydzień. Wiem, że zapewne mnie będzie smutniej bez Was niż Wam beze mnie, ale i tak pozostawiam blogaskowe słowa otuchy i braterskie pozdrowienie. :)
W międzyczasie postaram się wysłać tutaj ememeskiem jakieś fajniejsze fotky, ku uciesze wierzących, aby zachwycali się nad dziełami Pana, oraz ku wkurwieniu reszty, aby wkurwiali się, że im tu zimno i kiła, a mnie tam ciepło i bauns. :]
No i w gruncie rzeczy tyle Wam chciałem powiedzieć, Przyjaciele!
O rewłar (se tro). :*
W międzyczasie postaram się wysłać tutaj ememeskiem jakieś fajniejsze fotky, ku uciesze wierzących, aby zachwycali się nad dziełami Pana, oraz ku wkurwieniu reszty, aby wkurwiali się, że im tu zimno i kiła, a mnie tam ciepło i bauns. :]
No i w gruncie rzeczy tyle Wam chciałem powiedzieć, Przyjaciele!
O rewłar (se tro). :*
5 komentarzy:
Miłego wyjazdu, ziom ;)
olawasz;)repulper;)ajer i krem brulee. miłego, kocie! ;*
ho, la vache! comment ça kiffe! ça tue! ;D
chciałam napisać coś po francusku, ale po karoli to się wolę nie wyrywać :P
a może pocztówkie....? bo ja namiętnie zbieram ;p;p;p
[możecie kiedyś wpaść obejrzeć! są suuuuuper! to moja prawdziwa pasja!]
miłego! :*
Prześlij komentarz