No to konflikty zażegnane, miejmy nadzieję, że na dobre. Koniec, kropka, kupka. Poza tym - gorąco, potliwie, lepko, śmierdząco i zdecydowanie zbyt włochato na głowie... No, ale jak je ciąć, skoro one takie słodziachne, te Pokemony i Yattamany...?
W związku z pogodą i gorejącym uczuciem miłosnym w mych trzewiach, marzy mi się ostatnio piknik na stokrotkowej łące, tym razem bardziej w konwencji sentymentalnej, niźli romantycznej, ale to w żaden sposób nie przeszkadza mi w byciu romantykiem. :] Roman-tyczką. No nie wiem. Takim patykiem jakimś (znając mnie, to z leszczyny). No. I w związku z tym przesiadki na lekcjach o właściwościach nasennych są dla mnie nieco uciążliwe. Ponadto - sprawdzian z historii, do którego kułem przez cały weekend praktycznie, został przeniesiony na przyszły tydzień, bo nauczycielom się przypomniało o strajku. Toż to skandal, po prostu! Żal, żałość, nędza i płatki kukurydziane.
Tęsknię za Niewiastą, która się w szkole pokazuje zdecydowanie za rzadko, ale takie jej prawo, Starej...
Pisałem to chłepcąc multiwitaminę i osłuchując się w Straitsach.
Na jutro pewnie jest jakaś praca domowa.
W związku z pogodą i gorejącym uczuciem miłosnym w mych trzewiach, marzy mi się ostatnio piknik na stokrotkowej łące, tym razem bardziej w konwencji sentymentalnej, niźli romantycznej, ale to w żaden sposób nie przeszkadza mi w byciu romantykiem. :] Roman-tyczką. No nie wiem. Takim patykiem jakimś (znając mnie, to z leszczyny). No. I w związku z tym przesiadki na lekcjach o właściwościach nasennych są dla mnie nieco uciążliwe. Ponadto - sprawdzian z historii, do którego kułem przez cały weekend praktycznie, został przeniesiony na przyszły tydzień, bo nauczycielom się przypomniało o strajku. Toż to skandal, po prostu! Żal, żałość, nędza i płatki kukurydziane.
Tęsknię za Niewiastą, która się w szkole pokazuje zdecydowanie za rzadko, ale takie jej prawo, Starej...
Pisałem to chłepcąc multiwitaminę i osłuchując się w Straitsach.
Na jutro pewnie jest jakaś praca domowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz