sobota, 12 maja 2007

NeoN Konewka 1

Postanowiwszy, w swej krnąbrności, dokonać zamachu stanu na siebie samego, wzorem czarującego bratanka Napoleona Bonaparte, z werwą i charyzmatycznym spazmem obu dłoni przystępuję oto do wytwarzania bieżącego strumienia absurdu, w miejscu nieprzeznaczonym do tego z definicji, ale jednak miejsca, w którym gnieżdżę swe połyskliwe pośladki nad wyraz często. Dlatego też wierni Czytelnicy tego blogaska, o ile przyjdzie im ochota wpaść tu z masochistyczną wizytą, będą świadkami historycznego i pomnego wieków wydarzenia, jakim jest rozszczepienie molekularne narzędzia ogrodniczego do sikania wodą, na dwie symultaniczne części. Odtąd konewka sikać będzie dwutorowo, u siebie i u mnie, żeby wszystkim stało się zadość i było przesympatycznie!

---

Barszcz.

HA! Wybiórczo spoglądając na kiść pierwszorzędnych bananów z Mozambiku, witam po raz kolejny w ręcznie malowanym świecie krzywoprzysiężnych kandelabrów o przetrąconych motykach, elokwentnych buków i giętkich leszczyn, wysokoprocentowych kredytów hipotecznych i grekojęzycznych kałamarzy o nieokreślonej orientacji atramentalnej! W tym miejscu każdy rozrywkowy kawałek pieczeni wieprzowej z zeszłego tygodnia poczuje się jak u siebie między zębami! Rozświetlone tryliardami połyskujących łysin, zaciszne kawiarenki, ugoszczą Was z niekłamaną wzgardą rozsądną ilością zgniłych pomidorów, pieczołowicie umieszczanych na Waszych elewacjach i niedzielnej odzieży. Uliczne latarnie wyglądają tu jak nigdzie innej, bo zza węgła, a emisja spalin przez pojazdy silnikowe, poruszające się po tutejszych pieszych, jest wprost fenomenalna!

Prawdziwe życie rozpoczyna się dopiero po godzinie 7:30 rano, więc możecie być pewni wieczoru pełnego wrażeń! Kuglarze, akrobaci, dentyści, piłkarze, małże i wyrostki robaczkowe rodowitych Spartiatów rozbawią Was do łez, gdy znajdziecie się zbyt blisko, żeby się obronić. Przystępne dla każdego pasożyta ceny pamiątek i znaczków pocztowych sprawią, że również Wasze rodziny i znajomi będą mogli cieszyć się szalejącymi tu bezkarnie chorobami zakaźnymi!
Pragniemy przypomnieć, że surowo zabronione jest tu poruszanie tematów związanych z konfliktami religijnymi i sposobami pielęgnacji paznokci. W imieniu naszego biura podróży dziękuję za wyrozumiałość i wciąż napływające do nas paczki z zegarkami i mnóstwem kolorowych kabelków. Na pewno się nie zmarnują!


Hieronim Zębina,
dyr. do spraw błahych i obsługi cholernych petentów

Brak komentarzy: