W czas wiosenny, luba, wgłęb się.
Uazo za fnetrem śpiewa
Szansonetę o pryntempsie.
Trysły z branszów fei zielone,
Już kelkszozę czuję w coeurze.
Śliczna fij! Lamurem płonę.
Ambrasować chęć mnie bierze.
Zrandewujmy się w żardynie
W krepuskulu o wieczorze.
Ja na twojej puatrynie
Zakochaną tetę złożę.
[komizm wynika z modyfikacji fleksyjnej słów języka francuskiego, polegającej na nadaniu im końcówek, klasyfikujących je do określonej kategorii gramatycznej w języku polskim, jak również na nadaniu im zapisu fonetycznego. "Kontrast ogólnej zrozumiałości pewnej formy i jej całkowitej leksykalnej obcości" - Danuta Buttler]
1 komentarz:
Śmieszne, że haha. Boczki zrywać. I lemurem płonę :>
Prześlij komentarz