niedziela, 20 kwietnia 2008

Autor Nieznany (mi) - Pryntemps

Fleurrisują arbry, drzewa,
W czas wiosenny, luba, wgłęb się.
Uazo za fnetrem śpiewa
Szansonetę o pryntempsie.
Trysły z branszów fei zielone,
Już kelkszozę czuję w coeurze.
Śliczna fij! Lamurem płonę.
Ambrasować chęć mnie bierze.
Zrandewujmy się w żardynie
W krepuskulu o wieczorze.
Ja na twojej puatrynie
Zakochaną tetę złożę.

[komizm wynika z modyfikacji fleksyjnej słów języka francuskiego, polegającej na nadaniu im końcówek, klasyfikujących je do określonej kategorii gramatycznej w języku polskim, jak również na nadaniu im zapisu fonetycznego. "Kontrast ogólnej zrozumiałości pewnej formy i jej całkowitej leksykalnej obcości" - Danuta Buttler]

1 komentarz:

Rafał pisze...

Śmieszne, że haha. Boczki zrywać. I lemurem płonę :>