Dzisiejszy dzień był dosyć znakomity. Rozpocząłem go tuż po północy, kończąc pisać wypracowanie z polskiego, które udało mi się zakończyć, a następnie udać się spać około godziny 1:00. Potem, koło 6:00, miałem rozkminę - iść do szkoły, czy też nie? W końcu, po dłuższej batalii z budzikiem i argumentami za tym, żeby wstać z łóżka - odniosłem moralne zwycięstwo i spałem do 9:30. Uczucie wyspania jest niesamowite! Nie doświadczyłem go już od bardzo dawna, tym milsza była to niespodzianka. Po oddaniu wypracowania na jedynej lekcji, na jaką się udałem do szkoły, wybraliśmy się z grupką kumpelską do Sushi-Baru, na samoumęczenie / samoucieszenie (jeszcze nie było wiadomo, bo to pierwszy raz był). Okazało się, że nie taka ryba straszna, jak ją malują, wręcz przeciwnie - sushi jest ekstra! I pierożki z mango na parze, również.
Śmiesznie, zabawnie, potem wróciłem Polonezem do domu i wyfrunąłem Tramwajem na kursik z historii, na którym pierwszy raz od zawsze nie przysypiałem, umęczon, bo się wyspałem z rana. CUDO!
A teraz się zastanawiam, czy obejrzeć pierwszy odcinek czwartego sezonu LOST, czy pierwszy odcinek pierwszego sezonu Tudorów, czy pouczyć się historii. Tak myślę, że odcinek trwa 40 minut, więc zdążę go obejrzeć i jeszcze się pouczyć. Tak. Na pewno mi się uda!
Jestem zadowolony z dzisiejszego dnia. W Galerii możecie obejrzeć album z fotkami z pobliskiego sushi-baru, a ja tymczasem się oddalam.
Szczęśliwego nowego lutego, Wszyscy!
Śmiesznie, zabawnie, potem wróciłem Polonezem do domu i wyfrunąłem Tramwajem na kursik z historii, na którym pierwszy raz od zawsze nie przysypiałem, umęczon, bo się wyspałem z rana. CUDO!
A teraz się zastanawiam, czy obejrzeć pierwszy odcinek czwartego sezonu LOST, czy pierwszy odcinek pierwszego sezonu Tudorów, czy pouczyć się historii. Tak myślę, że odcinek trwa 40 minut, więc zdążę go obejrzeć i jeszcze się pouczyć. Tak. Na pewno mi się uda!
Jestem zadowolony z dzisiejszego dnia. W Galerii możecie obejrzeć album z fotkami z pobliskiego sushi-baru, a ja tymczasem się oddalam.
Szczęśliwego nowego lutego, Wszyscy!
1 komentarz:
o dzięki. a ja do trzeciej czytałam "Niehalo" i chyba za bardzo jednoczę się z bohaterem, bo mam teraz wewnętrzną narrację cały czas włączoną. To dziwne.
A było tak miło i pusty dom. jak nigdy.
Prześlij komentarz