Przyjemne popołudnie. Wróciłem do domu z kina, w którym byłem z Martą na czeskim, bardzo przyjemnym filmie. Zjadłem dobry obiad z rodzinką. Teraz - zamknięte drzwi do pokoju. Zasłonięte okna. Świetlistość ciepłych energooszczędnych. Delikatny, niewyczuwalny prawie poszum wstrętnego blaszaka, zamiast ogłuszającego ryku poprzedniego wentylatora - to też plus. Historia XVII wieku, Richelieu i rewolucje angielskie. Moje ulubione tematy. No i muzyka. Muzyka, w którą można się wtulić, którą można się ogrzać, która otacza i wypełnia. Muzyka jest wszędzie. Piękna muzyka. Norah Jones, Herbie Hancock, Michael Bublé, Dire Straits. Miękko jest. Wspaniale. :)
1 komentarz:
tutsnie. i niech tak będzie. przyszłabym pocieplić.
Prześlij komentarz