Dawno już miałem coś napisać, za każdym jednak razem widok tego białego okienka przypominał mi, że coś jeszcze mam do zrobienia, że czegoś jeszcze się nie nauczyłem, że nie mam o czym pisać i że życie w gruncie rzeczy jest nudne. Teraz jednak doszedłem do wniosku, że najwyższa pora zanudzić kogoś na bolesną śmierć, toteż, zważywszy, że mam już 4 linijki tekstu w edytorze, dokończę pisać ową notkę.
Gdybym miał powiedzieć, że kiedykolwiek w życiu przeżyłem doskonały dzień, to powiedziałbym, że dzień ten był dniem dzisiejszym. Urywka z lekcji zaowocowała tym, że spędziłem dużo czasu z M. Dużo, choć i tak za mało... Ale chyba nie warto słuchać kogoś zakochanego do szaleństwa, mówiącego o upływie czasu. :) Było cudownie. Bliskość ukochanej osoby jest jedynym przyswajalnym przeze mnie środkiem uspokajającym (chyba że mówimy o ziołowych tabletkach na stres przed Debatami Okswordzkimi). Myślenie o przyszłości jeszcze nigdy nie było tak piekne.
Po tym idyllicznym krajobrazie doznałem nerwa na polską służbę zdrowia, i lekcji gitary doznałem też. A co do gitary, to duet instrumentalny Antonina & Krzysztof musi jeszcze poćwiczyć, zanim zacznie dawać recitale (pozdrawiam!). ;)
Poza tym - rozwalił mnie 18 odcinek LOST i muszę iść stąd, więc nie mam czasu pisać.
Jutro będzie podsumowanie przeddepartacyjne.
Kocham Cię, Marta.
Gdybym miał powiedzieć, że kiedykolwiek w życiu przeżyłem doskonały dzień, to powiedziałbym, że dzień ten był dniem dzisiejszym. Urywka z lekcji zaowocowała tym, że spędziłem dużo czasu z M. Dużo, choć i tak za mało... Ale chyba nie warto słuchać kogoś zakochanego do szaleństwa, mówiącego o upływie czasu. :) Było cudownie. Bliskość ukochanej osoby jest jedynym przyswajalnym przeze mnie środkiem uspokajającym (chyba że mówimy o ziołowych tabletkach na stres przed Debatami Okswordzkimi). Myślenie o przyszłości jeszcze nigdy nie było tak piekne.
Po tym idyllicznym krajobrazie doznałem nerwa na polską służbę zdrowia, i lekcji gitary doznałem też. A co do gitary, to duet instrumentalny Antonina & Krzysztof musi jeszcze poćwiczyć, zanim zacznie dawać recitale (pozdrawiam!). ;)
Poza tym - rozwalił mnie 18 odcinek LOST i muszę iść stąd, więc nie mam czasu pisać.
Jutro będzie podsumowanie przeddepartacyjne.
Kocham Cię, Marta.
1 komentarz:
Tosziba też pozdrawia :)
Kocham. Bardzo.Bardzo. Bardzo. Ostatnie 3 dni z Tobą to taki Tryptyk Doskonałości - doskonała noc w środę, doskonałe popołudnie we czwartek i doskonały ranek(+popołudnie gratis;) dziś. Pięknie.
Prześlij komentarz