piątek, 18 lipca 2008

No patrzcie państwo...

No i dostałem się na prawo dzienne.
A papiery już leżą na stosunkach i stosunki życzą mi miłych wakacji.

No i co teraz?


...a mówią, że od przybytku głowa nie boli...

Nonsens.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

to teraz jesteś jak ten osioł ze żłobami... owies czy siano? tylko, że osioł tragicznie skończył...
mam nadzieję, że Ty szybciej podejmujesz decyzje ;)
buziaki

Rafał pisze...

Mucias, bierz prawo to będziemy na roku ;)