Ze wszech miar naganne rozważania przedwcześnie zezgredziałego humanisty.
środa, 19 września 2007
Ałć!
Zapieprz rodem z plantacji samic jesiotra!
Gdy przychodzi moment, kiedy SRAJĄC masz wyrzuty sumienia, że nie trzymasz w ręku lektury, podręcznika, albo nie przeglądasz jakichś notatek - to znaczy, że SRASZ na skraju NĘDZY!
2 komentarze:
;(
ja bez książki nie umiem ;)
Prześlij komentarz