sobota, 9 maja 2009

wiosenny nokaut

Sobota przeminęła pod znakiem narkolepsji. Przyswajanie w dużych dawkach podręcznika, traktującego o historii ustroju naszego kraju nadwiślańskiego, zwłaszcza w okresie, kiedy nie był naszym krajem, a nad Wisłą ze świecą go można było szukać (choć oko wykol), wpływa wyjątkowo nasennie na osobę przyswajającego. To zjawisko z kolei wpływa negatywnie na jakość procesu przyswajania, w związku z czym - nie wiadomo na czym się stoi, kiedy się leży z twarzą w reformach Aleksandra Wielopolskiego, na ten przykład. Za oknem słonecznie, ptaszki śpiewają i prascy menele wdzięcznie kwilą kurwami pod moim okienkiem, a ja siedzę i siedzę, myślę i myślę, a zamiast swobód celnych Wolnego Miasta Krakowa taka, ot, choćby, Beata Kozidrak, po głowie mi się telepie. Mam nadzieję, że przemiał ów, którego dokonywałem z przerwami na niewysypiające spanie, będzie w miarę efektywny. W czwartek wszak zaliczam to, co miałem zaliczać w zeszły wtorek, ale się rozmyśliłem, pospołu z innymi, którzy się rozmyślili. Sesja! Znacie to słowo? To przez nie siedzi się w domu z nosem w książce, żeby potem zaliczyć z palcem w dupie. Kwestią wątpliwą jest jednak zawsze przynależność palca i przynależność dupy w trakcie zaliczania. Ale o tym innym razem.

Mam ochotę wyjść do ludzi. Potęguje to fakt, że większość ludzi, do których chciałbym wyjść, wyjeżdża na tydzień na Ukrainę, a reszta robi to samo, co ja, to znaczy siedzi i siedzi, myśli i myśli. Może jednak w piątek albo przynajmniej po czwartku uda się zorganizować coś miłego. Mam ochotę na GRILLA! I jeszcze na ROWER! I jeszcze na PIWO! Jeśli ktoś może to wszystko dla mnie uczynić, to go ozłocę (nawiązując ponownie do Beaty Kozidrak) złotym deszczem.

Pozdrawiam i życzę miłej hanuki*, Krzysztof.

*nauki, oczywiście. ot, żartobliwa pomyłka.

6 komentarzy:

Pasqui pisze...

ano. Zgadzam się, zwłaszcza, że we czwartek koniec koszmaru projektowego ufff. a potem juz na spokojnie.

siorb pisze...

ja mogę zaproponować rower i piwo. z grillem musisz poczekać do czerwca ;P

alayde pisze...

ych, te Osoby которые поехали на Украину to również mój problem.

Matylda pisze...

wyjątkowo błyskotliwe są żarty słowne w tej notce :D

Krzysztof pisze...

dziękuję, Matyldo! :D
Olu, łączę się w bólu [']
Karola - weź mnie, weź mnie, weź mnie. ;)
Marta - skończy się jedno, zacznie się drugie. :/ Ale mam nadzieję, że wszystko da się przelecieć. Przez wszystko przejść, znaczy.

siorb pisze...

:D