W barze siedzi dwóch facetów. Siedzą przy kontuarze, zamawiając kolejkę za kolejką. Płyn jest przezroczysty, więc widać, że to coś mocniejszego. Piją, nie odzywając się do siebie. Mijają godziny. Bar pustoszeje, a oni cały czas proszą barmana o kolejne shoty.W pewnym momencie jeden z nich odwraca się w stronę tego drugiego i mówi: "Pan to chyba jest marynarzem"?Drugi, zdziwiony, odpowiada po chwili: "To prawda! Po czym pan to poznał"?Pierwszy na to: "Po czapce".
3 komentarze:
POLECAM CI, tobie przede wszystkim, książkę pt. "jesień w pekinie". przeczytano mi dzisiaj li i jedynie dwie strony, ale jestem pewna, że cholernie ci się spodoba. osobiście jestem zachwycona.
buziole
czy opowiada ona o burzliwych losach jesieni w odległym Pekinie?
gucwińscy:D
Prześlij komentarz