poniedziałek, 2 marca 2009

najśmieszniejszy dowcip świata

W barze siedzi dwóch facetów. Siedzą przy kontuarze, zamawiając kolejkę za kolejką. Płyn jest przezroczysty, więc widać, że to coś mocniejszego. Piją, nie odzywając się do siebie. Mijają godziny. Bar pustoszeje, a oni cały czas proszą barmana o kolejne shoty.
W pewnym momencie jeden z nich odwraca się w stronę tego drugiego i mówi: "Pan to chyba jest marynarzem"?
Drugi, zdziwiony, odpowiada po chwili: "To prawda! Po czym pan to poznał"?
Pierwszy na to: "Po czapce".

3 komentarze:

mała pisze...

POLECAM CI, tobie przede wszystkim, książkę pt. "jesień w pekinie". przeczytano mi dzisiaj li i jedynie dwie strony, ale jestem pewna, że cholernie ci się spodoba. osobiście jestem zachwycona.

buziole

Krzysztof pisze...

czy opowiada ona o burzliwych losach jesieni w odległym Pekinie?

Pasqui pisze...

gucwińscy:D