Udało mi się wstać (o dziwo!), zjeść śniadanie (o dziwo!), nie obudzić rodziny (o dziwo!), dojechać na miejsce (o dziwo!) na czas (o dziwo!) i zadzierzgnąć pęczek nowych znajomości (to akurat nie dziwo). Poza tym kilka zredagowanych przeze mnie newsów poleciało w eter, mimo że były kiepsko zredagowane, jak się okazało poniewczasie. Niewczas ów, to rozmowa z szefem redakcji Informacji, który pokrótce wyłożył mi teorię informacji, w skład czego wchodziły zasady konstrukcji komunikatu, a w szczególności komunikatu radiowego, który charakteryzuje się specyficzną budową, stylem i formą. Będę musiał poćwiczyć redagowanie wiadomości zgodnie z poznanymi wytycznymi, bo na razie piszę notatki zdecydowanie bardziej prasowe niż radiowe. Myślę, że już niedługo się naumiem, czego trzeba.
Odzyskałem trochę wiary w część mojego Wydziału, odkąd na naszym gronie pojawił się prowokacyjny wątek "Studenci prawa są lepsi od zwykłych ludzi". W niezwykle zabawny sposób wyśmiewa on poczucie wyższości, charakterystyczne dla bardzo wielu moich "kolegów", zwłaszcza z pierwszego roku. Wątek założył gronowicz o nicku "Lista Przezroczysta", nawiązującym do walczących u nas o władzę frakcji: Listy Żółtej i Listy Niebieskiej. Post ocieka ironią i pierwszorzędną kpiną, zresztą - przeczytajcie sami:
Ponadto dzisiaj Asia B. wzięła mnie w swoim aucie i nabyłem bilety do Poznania. Nabyłem również "Paragraf 22" Josepha Hellera, książkę, którą polecił mi Wawrzyniec Prusky, o ile pamiętam. Była droga, ale udało mi się uzyskać zniżkę studencką. :)
Tyle póki co. Trzymajcie się ciepło i z daleka od gazu.
-----
edit: dla zainteresowanych - link do tej szczytującej umysłowo dyskusji: [link]
Odzyskałem trochę wiary w część mojego Wydziału, odkąd na naszym gronie pojawił się prowokacyjny wątek "Studenci prawa są lepsi od zwykłych ludzi". W niezwykle zabawny sposób wyśmiewa on poczucie wyższości, charakterystyczne dla bardzo wielu moich "kolegów", zwłaszcza z pierwszego roku. Wątek założył gronowicz o nicku "Lista Przezroczysta", nawiązującym do walczących u nas o władzę frakcji: Listy Żółtej i Listy Niebieskiej. Post ocieka ironią i pierwszorzędną kpiną, zresztą - przeczytajcie sami:
LISTA PRZEZROCZYSTA MA ZASZCZYT zaprosić państwa na marsz pogardy, który odbędzie się w piątek w godzinach 14.00-16.30. Spacerując spod bram uniwersytetu POD PAŁAC KULTURY udowodnimy, iż PRAWDZIWA JEST TEZA O WYŻSZOŚCI STUDENTÓW PRAWA nad zwykłymi ludźmi.Niestety, dalsza część wątku przywróciła równowagę mojej ocenie WPiA, jako że lwia część ludności ni chuja nie zaczaiła ironii i zaczęła polemizować na poziomie tekstu i na poziomie podstawówki. Żenua. Ale i tak muszę przyznać, że czytanie tego wątku, jak również kilkukrotne dorzucenie swojego niewielkiego kapitaliku sarkazmu, przysporzyło mi sporej radości życia.
W PROGRAMIE MIĘDZY INNYMI:
- PARADA Z FLAGĄ W KOLORACH LISTY PRZEZROCZYSTEJ wykonaną z kija drewno bukowe, numer katalogowy R25 oraz flagi właściwej wykonanej z materiału bawełnianego gramatura 70-30
- WYŚMIEWANIE PRACOWNIKÓW MCDONALDA, którzy nie studiują prawa
- KPINY Z KIOSKAREK
- PLUCIE na bezdomnych na dworcu centralnym
- UROCZYSTE ODCZYTANIE INSTYTUCJI GAJUSA na terenie sieci sklepów EMPIK w złotych tarasach
- SPALENIE FLAGI LISTY ŻÓŁTEJ na szczycie pałacu KULTURY
POPRZEDNIE SPOTKANIE zakończyło się SUKCESEM. I TYM RAZEM liczymy na dużą frekwencję.
Ponadto dzisiaj Asia B. wzięła mnie w swoim aucie i nabyłem bilety do Poznania. Nabyłem również "Paragraf 22" Josepha Hellera, książkę, którą polecił mi Wawrzyniec Prusky, o ile pamiętam. Była droga, ale udało mi się uzyskać zniżkę studencką. :)
Tyle póki co. Trzymajcie się ciepło i z daleka od gazu.
-----
edit: dla zainteresowanych - link do tej szczytującej umysłowo dyskusji: [link]
8 komentarzy:
To jest myśl - przy zwyczajowych przywitaniach na gronie I roku prawa 2009/2010 uderzyć w domniemaną elitarność tego kierunku. Odrobina szyderstwa i dystansu nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
No właśnie zaszkodziła - ludzie nie potrafiący jej dostrzec biorą ją na poważnie. :/
Muciaczku, nie ostatni raz wzięłam Cię w aucie ;)
asia b.
ja też zazwyczaj nie czaję :( to znaczy, że jestem głupia i nie-stajli...?:(
Paragraf 22 jest przegenialny, zobaczysz.
I nie zważaj na zjebaną chronologię ;)
Asiu - nojamyślę! :)
Aldonko - najwyżej głupia. ale nie wydaje mi się, byś nie czaiła. tak mi mówi doświadczenie w kontaktach z Tobą. :>
AbramQ - OK!
Aldonko (po raz drugi) - ale ironię zawartą w opus citate chyba zaczaiłaś, co? :D
widzę Mu, że jednak dopuściłeś do siebie myśl, że mogę jednak być głupia :(
jako że nie jestem zaangażowana w sytuację, którą opisałeś w poście, beznamiętnie i bezmyślnie zasugerowałam się Twoim wstępem, niczego głębiej nie analizując. ale ja naprawdę zazwyczaj nie czaję :( spytaj Rafał i Matyldy :(
Prześlij komentarz