czwartek, 6 listopada 2008

Krótka recenzja filmu "Tajne przez Poufne"

Ja pierdzielę. Ten film jest zupełnie niedorzeczny. Bez sensu. Totalna durnota. Nawet mnie by coś takiego nie przyszło do głowy. Słowo daję, coś niesamowitego. Ale śmieszny.

A na dodatek George Clooney to niezła dupcia. Tak uważam.
A Brat Pitt jest tak głupawo pedałkowaty, że też warto popatrzeć.
A John Malkovich gra po prostu genialnie!!!

I na końcu leci fajna nuta, przy napisach. :)

Idźcie, albo lepiej poczekajcie aż wyjdzie na DVD. Albo ssijcie z neta. Albo róbta co chceta, i tak mam to w dupie. ;*

5 komentarzy:

Rafał pisze...

To się nazywa lapidarna recenzja :D

mała pisze...

my ciebie też ;*

Krzysztof pisze...

Krótka i zwięzła. :)
Mała, nie pisałem o Was, tylko o tym, co zrobicie z filmem, DEBILU! ;*

mała pisze...

O RLY

kwaśna lapso ;*

Anonimowy pisze...

Jaka świetna recenzja! Jakość się liczy, nie ilość. Mam identyczne odczucia po obejrzeniu tego filmu.