Nieprawda. Nie piszę ostatnio bloga, ku swojemu wielkiemu wewnętrznemu zmartwieniu (wewnętrznemu, bo z zewnątrz widać tylko niewyspanie, i to tylko wtedy, gdy się uda odkopać kawałek elewacji spod zwałów pościeli, około godziny 18.00). Nie oznacza to jednak, że nie piszę wcale. Piszę w cale, a nawet w stopy, jeśli liczyć starymi, sprawdzonymi metodami. Kilka stóp ma już scenariusz sztuki, który piszę pod presją, ale również z pomocą zaufanych ludzi, którzy wiedzą osochozi. ;] Piszę zgrabne notatki na wykładach, i ćwiczeniach także. Na wykładach może mniej zgrabne, bo się rozmazują po kartce, wraz z rozmazywaniem się obrazu dostarczanego mi do mózgu przez aparat wzrokowy, który coraz częściej odmawia współpracy przy akompaniamencie niektórych wykładowców. Co więcej, zacząłem na wykładach rysować ludziom po zeszytach ślimaki. To cholernie dziwne, nie sądzicie? I mean... ślimaki? Skąd taki pomysł? Czy powinienem pójść do lekarza od czubków? Obu czubków Kilimandżaro?
Wkręcam się w samorząd studencki jak żarówka o dobrym gwincie, a to z kolei zapewniają mi regularne ćwiczenia jogi, które coraz mniej bolą, a coraz bardziej męczą. :] Logiczna to zależność, choć kuriozalna dla przedmiotu owych ćwiczeń, czyli dla mnie. Jednak mimo to joga jest fajna i relaksująca (jak tu myśleć o problemach, kiedy nie mam siły myśleć?).
Życie jest mi w miarę przyjemnym, choć ostatnio budzą się powoli we mnie stresy i nerwy. Nieprofesjonalni ludzie je we mnie budzą. Nie lubię nieprofesjonalnych ludzi.
Wkręcam się w samorząd studencki jak żarówka o dobrym gwincie, a to z kolei zapewniają mi regularne ćwiczenia jogi, które coraz mniej bolą, a coraz bardziej męczą. :] Logiczna to zależność, choć kuriozalna dla przedmiotu owych ćwiczeń, czyli dla mnie. Jednak mimo to joga jest fajna i relaksująca (jak tu myśleć o problemach, kiedy nie mam siły myśleć?).
Życie jest mi w miarę przyjemnym, choć ostatnio budzą się powoli we mnie stresy i nerwy. Nieprofesjonalni ludzie je we mnie budzą. Nie lubię nieprofesjonalnych ludzi.
9 komentarzy:
A swoją drogą, kim Ty w końcu jesteś w tym samorządzie?
jestem wstępnie członkiem dwóch komisji samorządowych.
jakimś chuj wie czym;P bez urazy Muciaczku, tekst jest wpisany w szerszy kontekst zrozumiały tylko dla kilku osób ;)
nieprofesjonalni ludzie ssom. srogo ssom. ale niestety, som na tym świecie i nie da się ich uniknąć.
to lepiej mnie wpisz w ten kontekst, Karola, bo inaczej nie masz życia na Grochowie. X[
e tam, na grochowie i tak nie ma życia:P
przegrałaś w życiu!!! :[[[
nie ma kącika! oszukaly mie!
No shit, znowu zapomniałem... :(
Prześlij komentarz