środa, 8 października 2008

Bonjour Quentin!

Kontrowersje wokół nowego filmu Tarantino
(haaretz.com, Alka/8 października 2008 11:03)

W przyszłym tygodniu Quentin Tarantino rozpoczyna w Berlinie zdjęcia do filmu "Inglorious Bastards". Media zastanawiają się, czy Niemcy są gotowi na obejrzenie filmu o drugiej wojnie światowej, zrealizowanego w stylu reżysera.

Trzy miesiące temu do Internetu wyciekł scenariusz, który sugerował, że w filmie znajdą się sceny krwawej zemsty Żydow na nazistach. Jedna z nich ma pokazać Żydów skalpujących nazistowskich żołnierzy w okupowanej Francji, a druga – żydowskiego uchodźcę, który mści się na niemieckim oficerze za zamordowanie jego rodziców.

W filmie wystąpi Brad Pitt, który zagra amerykańskiego Żyda, porucznika Aldo Raine'a, lidera grupy mścicieli zwanej "The Bastards". Jej członkowie wyruszają na zabójczą misję, podczas której wieszają, torturują, pozbawiają wnętrzności i skalpują niemieckich żołnierzy, po czym wycinają swastyki na ich czołach.

Film już wzbudza kontrowersje w Niemczech, gdzie temat drugiej wojny światowej i Holocaustu ma się ograniczać do dyskursu historycznego. Dziennikarz "SüdDeutche Zeitung" napisał, że takie "spotkanie popkultury z nazistowskimi Niemcami i Holokaustem może mieć trudne do przewidzenia skutki". Gazeta porównała ten film do "Valikirii" z Tomem Cruise'em, która została skrytykowana przez niemieckich historyków. Tym ostatnim nie spodobała się także decyzja przyznania filmowi Tarantino pieniędzy z Niemieckiego Funduszu Filmowego.

Obraz ma jednak – według Tarantino - nie mieszać historii z fikcją, ale być czystą, bardzo brutalną rozrywką. – To taki spaghetti western rozgrywający się w czasie drugiej wojny światowej – tłumaczy reżyser. - Gdybym ten film miał podtytuł, brzmiałby on: "Pewnego razu w okupowanej przez nazistów Francji" – dodaje.

"Inglorious Bastards" powstanie w słynnym studiu Babelsberg w Poczdamie. Tarantino otrzymał od Brandenburgii 300 tysięcy euro na jego realizację. Obraz ma pojawić się w kinach w czerwcu przyszłego roku.

---
Komentarze:

~krzywho: Tak tak tak tak TAK TAK TAK TAK taktaktaktakTAK!!!

20 komentarzy:

Rafał pisze...

To będzie chujówka jakich mało, na to się zapowiada :/

siorb pisze...

tarantino i chujówka to słowa, które nigdy nie występują obok siebie :P

kask pisze...

swedzi mnie picza.

Rafał pisze...

Bo pomiędzy nimi jest często "to".

Krzysztof pisze...

chyba żartujesz, panie Rafał.
a żartując w ten sposób - podpadasz. ;D

Rafał pisze...

Jego ostatnie dwa filmy czyli masakra samochodem to BYŁA chujówka, takie są fakty :>

Krzysztof pisze...

Death Proof to był jeden z jego najlepszych filmów! Możemy o tym podyskutować, jeśli chcesz. :)

Rafał pisze...

Możemy :>

Krzysztof pisze...

W takim razie przygotuj argumenty i riposty, tak, jak na zwycięzcę Debat Okswordzkich przystało! ;)

siorb pisze...

nie oglądałam drugiej części grindhouse'u, która podobno nie była mistrzostwem, ale pierwsza była fpytę!!!

Muciaku, mam zamiar oflagować Twojego bloga i zgłosić niecenzuralne treści za ten brzydki a fe! afe! obrazek na stronie głównej i te brzydkie słowa!! fuj!

Krzysztof pisze...

To jest praska rzeczywistość, moja droga. Nie możesz oflagować Pragi, chyba że na 11-ego listopada. Więc wara od blogaska! A niecenzuralne słowa zdarzają się niezwykle, kurwa, sporadycznie.

Druga część Grindhouse'a była Rodrigueza i była specyficznie chujowa, chujowa - bo zbyt obleśna, a specyficzna - bo Rodrigueza. "Od zmierzchu do świtu" było od połowy specyficznie rodriguezowe, ale że scenariusz był Tarantino - dało się to zjeść, i to ze smakiem, jak wiemy. :) W "Planet Terror" zaś Tarantino gościł jedynie jako aktor, więc masakra i flaki były podstawowym walorem/womitem tego dzieła. :D

siorb pisze...

tym, którzy mówią quentinowi nie, my mówimy nie :P

Muciaczku, a widzisz. Ja mieszkam w cywilizowanej dzielnicy, gdzie liczy się szacunek ludzi ulicy, i nawet blokersi są kurturarni i umieją stosować autocenzurę, bo na bloku na skrzyżowaniu jest napisane "c--j" a nie CHUJ!

Krzysztof pisze...

Tak?
Moi zaś tubylcy odznaczają się niezwykłą, PORAŻAJĄCĄ wręcz fantazją ortograficzną, co widać na załączonym (haha) obrazku. Są nieprzebranym źródłem inspiracji literackiej i mają nieskazitelnie ogolone głowy.

Tarantino jest w doskonałej formie, i liczę na to, że po projekcji "Inglorious Bastards" (już się boję polskiego tytułu...) Naród Wybrany poczuje się spełniony, a Niemcy zatkają Erikę Steinbach wacikami i taśmą klejącą i wrzucą ją do głębokiej studni.

Rafał pisze...

Pokeball Strikes Back? Sam tego chciałeś :D

lady aldonna pisze...

"Aldo" ^-^

Pasqui pisze...

Coś czuję że, bedzie ossstro.

Krzysztof pisze...

No niemożliwe. :D

kask pisze...

podobno Żulczyk byl w niemczech na jakiejs konferencji mlodych euopejskich pisarzy. i mial wyglosic referat. no to jebie cos tam o europie, polsce, historii. a po referacie mu mowia, ze bardzo ladnie, bardzo ciekawie (niemcy tak mowia), ale kto to jest erika steinbach?

Krzysztof pisze...

No niemożliwe!

kask pisze...

jak chuj