Siedzę sobie z parującym kubkiem aromatycznego grzańca na bujanym fotelu przed kominkiem, i wpatrując się w trzaskający ogień wspominam dawne czasy...
Nie, bzdura.
Siedzę sobie z parującym kubkiem brazylijskiej kawy w wyściełanym skórą argentyńskiego muła fotelu, przez szerokie okno obserwuję karminowy zachód jesiennego słońca, które skłania mnie do refleksji nad dawnymi wydarzeniami...
Gówno prawda.
Siedzę sobie z filiżanką czarnej herbaty na wygodnej sofie przed szerokim, plazmowym telewizorem i z uśmiechem rozrzewnienia wracam myślami ku tym chwilom...
Pierdoły!
Siedzę sobie z na wpół wykończoną butelką syropu na kaszel na krześle przed kompem i zastanawiam się, gdzie ja, do cholery, schowałem ścierkę do monitora.
Szara rzeczywistość zobowiązuje.
Nie, bzdura.
Siedzę sobie z parującym kubkiem brazylijskiej kawy w wyściełanym skórą argentyńskiego muła fotelu, przez szerokie okno obserwuję karminowy zachód jesiennego słońca, które skłania mnie do refleksji nad dawnymi wydarzeniami...
Gówno prawda.
Siedzę sobie z filiżanką czarnej herbaty na wygodnej sofie przed szerokim, plazmowym telewizorem i z uśmiechem rozrzewnienia wracam myślami ku tym chwilom...
Pierdoły!
Siedzę sobie z na wpół wykończoną butelką syropu na kaszel na krześle przed kompem i zastanawiam się, gdzie ja, do cholery, schowałem ścierkę do monitora.
Szara rzeczywistość zobowiązuje.
4 komentarze:
;D Rzeczywistość lubi czasem strzelić po mordzie.
a czasem aż chce się rzec "fuck! we're fucked!"...
widzisz - te wszystkie kawy, grzańce, plazmy itepe już były, a ściery do monitora nie. zatem - upoetyzowałeś [mimo wszystko;P] rzeczywistość:)
nie, bzdura
gówno prawda
pierdoły
kochać szarą rzeczywistość!
a to wszystko przez to, że też piję syrop na kaszel, w dawce podwójnej, bo jest bardzo smaczny :)
A jaki pijesz?
Bo ja raczę się syropkiem z babki lancetowatej, a przedtem pijałem Drosetux, mojego faworyta wśród syropków. ;)
Prześlij komentarz