Tak to już ze mną jest. Lenistwo niszczy i niweczy mi karierę w stopniu zatrważającym. Gdyby mi się bardziej chciało, gdybym bardziej się starał, szukał, działał, czynił, dokonywał - kto wie? Może już obracałbym tysiącami grubych złociszy, miast obracać się na ulicy, zauważywszy zagubionego miedziaka? Natura jednak ukształtowała mnie jako człowieka niepozbawionego wprawdzie intelektu, ale o skłonnościach do inercji. I do wygody. No bo skoro nie muszę, to po co się starać, żeby móc? Mój obecny żywot można przyrównać z dużym powodzeniem do moich aktualnych preferencji wypoczynkowych. Mógłbym wstawać o świcie i bez problemu wykonywać setki czynności, które zapewniłyby mi samodzielność, niezależność finansową, zdrowy kręgosłup, sylwetkę atlety i wirtuozerskie umiejętności w każdej dziedzinie życia. Wolę jednak, mając świadomość tego, że nikt mnie z domu nie wyrzuci, a na grzbiet coś wzuje i paszczękę prosem napełni, spać do Anioła Pańskiego i dłużej, a do roboty zabierać się z mozołem, ociąganiem, odwlekając ją na później przy pomocy lektury makulatury i graniu w gry elektroniczne. Oto jestem, człowiek komfortowy, bezproblemowy, życiowo niepożądany i przestrzennie nieporządny. Ale ten oto skrót mego życia ukazał się tutaj trochę bez mojej wiedzy. Chciałem tylko powiedzieć, że z lenistwa przerzuciłem się z blogowania na pisanie statusów na Facebooku. Tymczasem skłoniono mnie do powrotu. Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny krótki epizod, ale że posiedzę tu dłużej, i z lektury własnych tekstów nauczę się o życiu tyle, ile tylko człowiek może się nauczyć od samego siebie, gdyby tylko siebie czasem posłuchał, jak rozsądnie prawi.
Dobry wieczór państwu.
2 komentarze:
Ooo, wspomniałeś o mojej skromnej osobie (znaczy taką mam nieskromną nadzieję)! W formie bezosobowej, co prawda, ale fajnie fajnie, prawie tak fajnie, jak fakt, że zdecydowałeś się na kom bek.
Jestem szczerze wzruszona i poruszona. Chlip chlip :).
Tak, chodziło mi głównie o Ciebie. :) Wybacz tę formę, ale jakoś pasowała mi do ogólnej formy notki, która przyszła do mnie z Niebieś. ;)
Prześlij komentarz