niedziela, 22 lutego 2009

mrok?

Wiedziałem, że nienawiść do ludzi się na mnie zemści! Teraz chyba powinienem stać się emiterem optymistycznego światła nadziei, żeby zmazać wszelką winę, którą mi się przypisuje w kręgach towarzyskich. Damn it. Gdzie ja w takim razie podzieję cały ten mrok, który mnie przepełnia? :(

4 komentarze:

siorb pisze...

widać, że jesteś chory, bo normalnie nie pojawiają się na Twoim blogu notki z tak dużą częstotliwością ;P

Krzysztof pisze...

pojawiają się też z taką częstotliwością, kiedy mi się nudzi, kiedy mam dużo roboty, kiedy jestem czymś wzruszony, podniecony, na coś wkurzony lub czymś ucieszony.

albo chory, oczywiście. :)

Pasqui pisze...

Ale ta nienawiść do ludzi, jakoś tak Ci się zbiegła w czasie z chorobą. Psipadek?

Krzysztof pisze...

Ne, kicia, nienawiść do ludzi narodziła się na wyjeździe wydziałowym. :]