środa, 27 sierpnia 2008

Dziwne, doprawdy.

Automatyczny ankieter nagrał mi się na pocztę głosową. To pierwsza dziwota. Po niej przyszły następne.
- Mamy dla Państwa pytanie: Czy Czechy mają dostęp do morza? Po sygnale prosimy odpowiedzieć "tak" lub "nie". (milczę, no bo to wiadomość na sekretarce, nie?) Dziękujemy. Otrzymują Państwo bon rabatowy o wartości stu złotych...

Wyłączyłem. Moja przepona by tego dłużej nie zniosła.

Brak komentarzy: