niedziela, 18 maja 2008

Julian Tuwim - Na zbytnie a niepowściągliwe dziwkochwalstwo naszego wieku

Zanadto się z damą cacka
Szarmancka brać literacka.

Szmatławce i szewaliery
Prawią jej same dusery.

Dochodzą już do przesady
Te kąplemęty, lansady.

Te sętymęty, czułości
Przyprawić mogą o mdłości.

Mizdrzy się w gracji i szyku
Cicisbey przy wersalczyku.

Dla byle kapryśnej idiotki
Madrygał ułoży słodki.

Dla paru od wiersza groszy
Płaszczy się, mdleje z rozkoszy.

Wpadają w achy i ochy
Na widok pończochy pieszczochy.

Piszczą "sylwuple, żewupry!"
Bałwany i wiercikupry.

Na widok pyjamy damy
Piszą te chamy reklamy.

Dlaczego chwycił szał cię,
Gdyś ujrzał kretynkę w aucie?

Czego się cieszysz, Mojsie,
Że dziwka siedzi w rolls-roysie?

"Urocza Bebi Pipi
w yahcie na Missisipi".

"Zmysłowa Dudu Papa
Jej uśmiech, pies i kanapa".

"Fertyczna Elli Belli
Pije kawę w kąpieli".

Czego migdalisz się, chłopie,
Że dziwka kawsko żłopie?

Że w wannie niby? To o to
Tak się wygłupiasz, idioto?

Sam lepiej idź do łaźni
I już się więcej nie błaźnij.

2 komentarze:

M. pisze...

och, pan Tuwim jest taki przezabawny [chi, chi, chi] ! Jest moim absolutnym idolem. Szkoda, że treść nieaktualna;)
wierzę, że rozłożysz Szanowną Komisję na wszystkie cztery łopatki i życzę powodzenia na prezentejszyn!

Pasqui pisze...

widziałam ten wiersz przeczytany w sposób przekomiczny przez jedną aktorko-piosenkarkę na Wieczorze Żydowskim u mojego fadera w szkole:P