- nienawidzę papieru do pakowania. zawsze się gniecie nie tam, gdzie potrzeba, łatwo go rozerwać, a na dodatek zawsze się kończy w najmniej odpowiednim momencie.
- los karpia przed wigilią jest nieludzki. nienawidzę sprzedawców ryb. a jak już piszecie "karp żywy", to niech będzie żywy! postuluję o zapewnienie karpiom humanitarnych warunków dogorywania!
- szykuję kiszki na zmasowany atak tradycyjnych potraw. Boże, błogosław metabolizm ryjówki, który mogę z perfidią wykorzystywać do cna.
- stacje radiowe grają ładne piosenki. świąteczny nastrój mode: enabled
- mróz jest zły i kąsa. i po co mi on?
- dostałem radiobudzik od braciszka. chwała braciszkowi.
- zaczynam być głodny. rodzinko i wytwory pracy jej rąk - nadchodzę!
- Wesołych Świąt życzę Wam wszystkim, a także sobie. Niech będzie spokojnie, komfortowo, przytulnie, smacznie, cieplutko, mięciutko i melodyjnie.
- Jak mi się Polonez rozwali po drodze do Wołomina ("I'm driving to Wołomin for Christmas"), to się zeźlę i będę tupał nóżkami.
- Niech się Wam szczęści i niech wasze odświętne obuwie lśni mocą pastowanej skóry.
poniedziałek, 24 grudnia 2007
Wigilia
Wigilia za pasem, więc ściągam gacie i ukazuję, co następuje:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz