czwartek, 30 grudnia 2010

Pan Tarej

Drogi Blogasku,

Czytałem sobie w najlepsze o godności człowieka i podstawowych wolnościach, jak też o realizowaniu w polskiej Konstytucji całego mnóstwa różnych zasad i reguł, gdy wtem dopadło mnie przemyślenie, że nie pomyślałem o tym, aby do nowego mieszkania nabyć filtr do filtrowania wody. Chętnie korzystając z okazji oderwania się od czytania w najlepsze, zasiadłem do komputera i zacząłem przeglądać różne modele takowych filtrów znanej mi i sprawdzonej przeze mnie firmy, porównując ich ceny i nie dochodząc do absolutnie żadnych wniosków, gdyż ostatecznie filtr to filtr, niczym się od sobie podobnych nie różni, i nie ma co rozkminiać, tylko trzeba pójść i go, kurwa, kupić.

Niewydeptane i niesprawdzone ścieżki, zupełnie inne od tych, o których śpiewa Grzegorz Markowski w nowym singlu Perfectu - Raz po raz (straszą nas), którymi podążają moje myśli, zaprowadziły mnie przez Facebooka do jakiegoś komiksu w Internecie, który nie miał najmniejszego związku ze statystykami odwiedzin mojego bloga, na które przeszedłem w następnej kolejności. Wśród haseł wyszukiwania, które przenoszą na strony NeoNonsensu, znalazłem frazę "DP Projekt", będącą nazwą projektu (modne słowo) muzycznego, założonego i niewiadomo_czy_rozłożonego przez moich zacnych kolegów i przyjaciół. Ta fraza, kiedy prześledziłem jej trasę przez Internet, doprowadziła mnie do notki z marca 2009 roku, w której miernie recenzuję jeden z koncertów grupy. Z kolei lektura tamtej notki sprawiła, że na chybił-trafił pomknąłem przez blogaskowe Archiwum do wpisu z października 2009, który okazał się być, cóż za strzał!, świadectwem pierwszego dnia pobytu mojego ukochanego kotka w moim domu. Trochę radości mi to przyniosło, a trochę nostalgii, gdyż, jak już chyba kiedyś wspominałem, kotka już ze mną nie ma. W każdym razie - popatrzenie z perspektywy na moje dotychczasowe życie (i całkiem niezłe zdolności piśmiennicze, muszę to sobie przyznać), skłoniło mnie do refleksji, że nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać. Trochę mnie to, wyznam, pokrzepiło i zachęciło do zmarnowania kilku cennych minut na wywnętrzenie się w niniejszym poście. 

Być może powinienem zacząć tagować moje posty, aby potem łatwiej nawigować wśród interesujących mnie w danej chwili tematów. Jednakowoż, esencją każdego z nich jest przecież dziewiczy i najczystszy w świecie spam, a poruszane tematy są tylko marnym kamykiem w jego wartkim nurcie. Dlatego chyba se odpuszczę. 
Poza tym nie chce mi się że chuj.

Jutro Sylwester, wiecie? Nie mogę się doczekać aż kliknę "My Year In Status" na FEJSIKU!!! Och, co to będzie, co to będzie! [rzal_pe.el]

---
A linków żem nawpierdalał tutej że głowa mała*!

*otagowałbym małą, ale że bloga ma prywatnego, to niech się wali.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Jestes glu[pim palantem, wal sie na ryj, prymitywie!!!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich na tej stronie!
Bardzo miło was poznać!
Postaram się udzielać :)
Do zobaczenia!
---
[url=http://akcesoria.do.pedicure.makijaz123.com/13/]akcesoria do pedicure[/url]

Buy Viagra Online pisze...

I like Nonsense Activities

:-)

dkt pisze...

chciałabym się podzielić smutną refleksją o złożoności świata tego.
katarzyna sójka-zielińska to heavy metal pussy.
dziękuję za uwagę.
(i nienienie, nie kupuj viagry on-line)*

*na linię melodyczną piosenki "nie nie nie" t.love

lady aldonna pisze...

hahahaha, krzysiu, CO TU SIĘ DZIEJE? :D :D :D

Unknown pisze...

LOL, kup sobie moderator w spreju i pryskaj nim pachy oraz bloga!

Lopez pisze...

New Designer Handbags Online!