poniedziałek, 24 stycznia 2011

Elektrowkurw

Nie cierpię, kiedy w dziedzinie elektroniki i technologii coś mi się spierdala. Słowo daję, jest to chyba najbardziej wkurwiająca rzecz jakiej mogę w życiu doświadczyć. Jestem w stanie znieść wiele - śnieg, chamstwo, hałas, żula, rozgotowane kluchy, złamany paznokieć, muzykę alternatywną, za słabe okulary, brak masła, ale KURWA, jak komputer mi nie bangla, albo Internet się zawiesza, to mnie krew zalewa. To taki mój mały prądożerny autyzm. W tej dziedzinie wszystko musi być na tip-top. Lecz jak tu żyć, kiedy po zainstalowaniu ALL Playera, który miał mi posłużyć do jednorazowej edycji niedopasowanych napisów do filmu (swoją drogą znakomite rozwiązanie, polecam), rozpierdolono mi całkowicie powiązania plików, programów domyślnych i generalnie pół wirtualnego życia? Nie wiem co ten jebany Player uczynił, ale nagle, ni stąd ni  zowąd, foobar nie otwiera mi już automatycznie płyt CD, za to Autoodtwarzanie proponuje mi użycie ALL Playera, mimo że skurwiela dawno już odinstalowałem. NO KURWA. Jeszcze gorsze rzeczy. Najnowsza wersja foobara ma BIAŁEGO zwierza w ikonie,  a nie CZARNEGO, jak być powinno! CO WIĘCEJ, zajebisty Internet Astera ciągle się wiesza, a modem przy restartowaniu odpierdala maniany jakich świat nie widział, trzeba od niego odkręcać KABEL żeby się dobrze ZRESTARTOWAŁ. Paranoja. 

I jak w takich warunkach ja mam niby powtarzać do egzaminu? No zajebać się idzie.

8 komentarzy:

Pasqui pisze...

Cheers!

Zgredling pisze...

Wyłącz komputer? :)

Interstycjalna pisze...

dopasowane napisy można ściągnąć przez napiprojekt :D

Krzysztof pisze...

Napiprojekt nie radzi sobie z niektórymi filmami w formacie .mkv, do których zaliczają się moi nieszczęśni "Niezniszczalni". :(

dziadparyski pisze...

Mój elektrowkurw: komp stoi w pokoju, konsola w kuchni, karta sieciowa w pudełku po przeprowadzce. Sama myśl ze muszę otworzyć ten zakurzony syf, kombinować ze sterownikami, kablami i siecią wystarczy żebym odłożył to na przyszły tydzień.

Anthique pisze...

cóż nie powiem, że nie wiem jak to jest
mój 'elektrowkurw' (zresztą na prawdę świetna nazwa) polega na tym, że ekran laptopa gasi się bez żadnej przyczyny co kilka sekund do kilku minut i trzeba zamykać i spowrotem otwierać pokrywę...
cóż... MASAKRA

a tak na marginesie dodam, że blog całościowo bardzo się mi podoba i jestem pod wrażeniem tekstów w notkach :)

michał pisze...

niezła nazwa kompa;)

VIAJANDO E PULANDO pisze...

Congratulations on your blog is wonderful