wtorek, 19 kwietnia 2011

Studencka dola I

Student jest gównem
Każdy ci powie
Nikt się nie troszczy
O jego zdrowie

Każą mu robić
Głupie zadania
Być zajebistym
Mu się zabrania

Miast mu kariery
Wrota otwierać
Wszyscy go mają
Tam gdzie jest zwieracz

Studia, choć ciężkie
Nic mu nie dają
Zamiast obiadu
Jogurt z papają

Gdzie są pieniądze
Poważne sprawy
Do jointa wpycham
Z klombu gram trawy

Praktyki lepsze
Niż w roku zeszłym
Co DWA tygodnie
Zmieniam podeszwy

Wiedza i życie
Się nie stykają
Program nauki
Wart jest kakao

Roboty za grosz
Złudne nadzieje
Rząd z samorządem
Kurwy złodzieje

Na co to wszystko
Do ciężkiej pizdy
Miałem być fajny
A jestem skisły

Dawać mi etat,
Gdzie jest umowa
Zamiast Tommy'ego
Gaza jałowa

Po co mi gajer
Lśniąca aktówka
Gdy obowiązki
Jak pokojówka

Jak sekretarka
Jak goniec z paczką
Spieszne posiłki
Przypłacam sraczką

Zero perspektyw
Zero natchnienia
Ciągle haruję
Nic się nie zmienia

W końcu nie zdzierżę
Rzucę to w czorty
Zamiast koszuli
T-shirt i szorty

Długie wakacje
Browar i kiła
Niech chociaż kita
Będzie mi miła

7 komentarzy:

dkt pisze...

Dickens: 'Nie zniżaj się nigdy do mówienia wierszami, mój chłopcze, to dobre dla hołoty.'

Krzysztof pisze...

To zabawne, co piszesz.

Unknown pisze...

strasznie Ci, krzywhu, pociskają na tym Twoim blogu ostatnio. mje się podoba, tylko ten rym o kakao nie bardzo :)

lady aldonna pisze...

uch, rzuciłam nie z tego maila, co chciałam :) to aldona pisała ten poprzedni komment :)

Krzysztof pisze...

:D Ach Ty Aldonko jedna.

lady aldonna pisze...

krypto-aldonka he-he-khee-khe-khe

best stretch mark creams pisze...

A good contrast and the writing is well done.